W dobie koronawirusa - lekcje wprost z internetu
News

W dobie koronawirusa – lekcje wprost z internetu

Wiadomość o zamknięciu szkół i uniwersytetów z powodu pandemii koronawirusa początkowo ucieszyła wszystkich uczniów i studentów. Jednak okazało się, że to nie jest czas na dodatkowe wakacje. Wręcz przeciwnie – ich przyszłość, jeżeli chodzi o naukę, została poddana wielkiej próbie samodyscypliny. No dobrze – od rodziców też wiele zależy. 

Jak Ministerstwo Cyfryzacji wspomaga zdalne nauczanie w dobie kryzysu?

Niespodziewany wolny czas, stał się prawdziwym wyzwaniem dla edukacji – bo zajęcia zostały zawieszone jedynie fizycznie. Uczniowie nadal mają obowiązek realizacji założeń programowych – jednak w formie online. Właśnie dlatego Ministerstwo Cyfryzacji wypuściło nowy projekt o nazwie Zdalne Lekcje. Można je znaleźć na rządowej stronie tegoż ministerstwa. Czy pomysł się przyjmie i jak wielu uczniów zasiądzie ochoczo do komputerów? Niebawem się przekonamy.

Projekt nie tylko dla uczniów

Aplikacja internetowa Zdalne Lekcje została stworzona zarówno z myślą o uczniach, jak i o nauczycielach. Znajdują się tam materiały dydaktyczne wraz z narzędziami dostosowanymi do potrzeb obu grup. Dobrą wiadomością jest, że znajdziesz tutaj plany lekcji nowego oraz starego systemu. Przypominam, że w nowym systemie obowiązuje podział na 8 klas szkoły podstawowej i 4 klasy szkoły ponadpodstawowej. 

Czy projekt Zdalne Lekcje jest rzeczywiście wartościowy? A no jest. Materiały dydaktyczne do każdej lekcji obejmują e-podręczniki, ciekawe opracowania, a nawet video-lekcje, które tłumaczą konkretne zagadnienia. To prawdziwe ułatwienie pracy dla nauczycieli. 

Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że Zdalne Lekcje to miejsce, w którym uczniowie mogą przygotować się do zajęć. Nie zastąpi ono jednak lekcji prowadzonych przez nauczyciela. Tak więc pojawia się pewien problem związany z umiejętnościami technologicznymi wśród nauczycieli – bo przecież nie każdy musi być informatykiem.

Poradnik dla nauczycieli 

To przyspieszona szkoła życia dla wszystkich – dlatego Ministerstwo Cyfryzacji stworzyło poradnik o wdzięcznej nazwie “Nauczycielu, poprowadź lekcje online!”. Opisując w nim możliwe sposoby zdalnej komunikacji z uczniami, wraz z tutorialem w jaki sposób zorganizować grupę. Lekcje można prowadzić za pośrednictwem Skype’a, Facebook’a, YouTube’a i korzystać z narzędzi zwiazanych typowo z edukacją. Mam tu na myśli Office 365 Education, Google Classroom oraz chmur stworzonych do szybkiego przesyłania danych – WeTransfer, Dysk Google czy też OneDrive.

Jak widać – jeśli chce się uczyć, to można robić to nawet w domu. Niebawem jednak okaże się, z jakim skutkiem. Przed młodzieżą mamy przecież egzaminy – maturalne, jak i te kończące szkołę podstawową. Koniec marca zwykle był już momentem odpowiednim do powtarzania materiału i przygotowywania się do najważniejszych sprawdzianów. Jednak w tym momencie wszyscy podchodzą do innego egzaminu – egzaminu z życia online. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.